Fotograf na ślub cywilny w Warszawie — Stare Miasto
12 września fotografowałam ślub cywilny w Pałacu Ślubów na warszawskim Starym Mieście. Para chciała otrzymać zdjęcia z ceremonii, krótki plener, reportaż z przyjęcia w restauracji oraz osobne fotografie z gośćmi w przygotowanej strefie do zdjęć.
Ceremonia rozpoczęła się o 18:00. Przede mną były zdjęcia w wieczornym oświetleniu sali, portrety we wnętrzu urzędu i krótka sesja na zewnątrz. Jak krótka? Później sprawdziłam czas wykonania fotografii: wszystkie ujęcia na ulicy powstały w dokładnie pięć minut. Ostatecznie właśnie te zdjęcia najbardziej polubiłam z całej realizacji.
Wieczorna ceremonia w Pałacu Ślubów
Oświetlenie tej sali mocno zależy od pory dnia. W dzień przez okna wpada dużo naturalnego światła, a wieczorem dominuje oświetlenie wewnętrzne. Jest ciepłe, a żółte ściany dodatkowo wpływają na kolory całego otoczenia — szczególnie widać to na skórze.
Podczas tej uroczystości pomagałam sobie lampą błyskową. W obróbce szukałam równowagi: chciałam skorygować odcienie skóry, a jednocześnie zachować charakter wnętrza. Przy próbie sprowadzenia wszystkiego do neutralnej bieli zdjęcia przestają naturalnie oddawać wygląd tej sali.
Staram się oddawać fotografie w kolorze, dlatego poświęcam czas na taką korekcję. Zależy mi na zachowaniu zarówno wyglądu fotografowanych osób, jak i atmosfery miejsca, w którym odbyła się ceremonia.
Chciałabym też osobno podziękować pracownikom Pałacu Ślubów. Byli życzliwi, a podczas fotografowania ceremonii nie pojawiły się żadne problemy.
Portrety na zielonej kanapie
Była to ostatnia ceremonia tego dnia. Zaproponowałam kilka portretów na zielonej kanapie we wnętrzu urzędu, ale czasu zostało niewiele.
Kiedy wyłączono główne oświetlenie, kontynuowałam zdjęcia z własnym światłem. Dobrze, że miałam ze sobą statyw oświetleniowy, lampę błyskową i softbox: dzięki temu udało się wykonać jeszcze kilka fotografii pary we wnętrzu.
W takich sytuacjach dodatkowe światło pozwala kontynuować sesję, ale trzeba je też ustawić i wyregulować. Warto uwzględnić ten czas, jeśli zależy Wam na portretach w budynku po ceremonii.
Pięć minut na zdjęcia na Starym Mieście
Kiedy wyszliśmy na zewnątrz, robiło się już ciemno. Nowożeńcy spieszyli się do restauracji, więc na krótką sesję zostało zaledwie pięć minut.
Fotografowałam z lampą błyskową na statywie i oktaboksem. W tym czasie musiałam ocenić światło zastane, wybrać tło, ustawić sprzęt i pomóc parze ustawić się w kadrze. Tego wieczoru na Starym Mieście było wielu przechodniów, co dodatkowo utrudniało pracę.
Zdjęcia z ulicy wymagały szczególnie uważnej obróbki. Korygowałam kolory i usuwałam przechodniów z tła. Zostawiłam jedną przechodzącą parę, żeby zachować atmosferę żywego miasta.
Lubię uzyskany efekt — te ujęcia stały się moimi ulubionymi w tej serii. Jednak praca z dodatkowym światłem w tak krótkim czasie była stresująca: pośpiech pozostawia niewiele możliwości, by spokojnie sprawdzić ustawienia i poprawić szczegóły.
Ta realizacja przypomniała mi, że praca fotografa powinna odpowiadać priorytetom pary. Chęć zrobienia dodatkowych, bardziej kreatywnych portretów nie powinna prowadzić do próby zmieszczenia kolejnej pełnej sesji w kilku wolnych minutach. Jeśli parze bardziej zależy na szybkim dotarciu do restauracji, trzeba to uwzględnić i wcześniej ustalić realistyczny zakres krótkiego pleneru.
Przyjęcie w restauracji i zdjęcia z gośćmi
Na fotografowanie w restauracji przewidziano trzy godziny i czterdzieści minut. W albumie są zdjęcia powitania nowożeńców, tańców, tortu i innych momentów przyjęcia.
Osobną, ważną częścią zamówienia były fotografie z gośćmi w przygotowanej strefie do zdjęć. Zajęły dwadzieścia minut nieprzerwanego fotografowania. Tutaj również korzystałam z lampy błyskowej z oktaboksem.
Fotografia na tle białych i złotych balonów zamieszczona w albumie jest jednym z przykładów tej części pracy. Parze zależało na zdjęciach z każdym gościem.
Warto osobno uwzględnić takie życzenia w harmonogramie. Przy dużej liczbie gości fotografie z każdym z nich zajmują zauważalną część czasu, nawet jeśli pojedyncze ujęcie powstaje szybko.
Jak zaplanować czas na zdjęcia po ceremonii cywilnej
Jeśli zależy Wam na pozowanych portretach po ślubie, zaplanujcie na nie osobny czas. Szczególnie wieczorem, gdy fotograf korzysta z dodatkowego oświetlenia.
Ten czas obejmuje nie tylko same fotografie. Trzeba dojść do wybranego miejsca, znaleźć odpowiednie tło, ustawić światło, sprawdzić parametry i spokojnie przygotować się do zdjęć. Na ruchliwych ulicach Starego Miasta trzeba też uwzględnić przechodniów.
Warto wcześniej ustalić, co jest dla Was ważniejsze: portrety podczas spaceru, reportaż z przyjęcia czy zdjęcia ze wszystkimi gośćmi. Dzięki temu fotograf może zaproponować plan odpowiadający Waszym oczekiwaniom.
Jeśli na plener zostaje tylko kilka minut, wolę wcześniej uzgodnić prostszy zakres fotografowania, niż próbować przeprowadzić pełną sesję portretową w pośpiechu. Realistyczny harmonogram pozwala zarówno parze, jak i fotografowi działać spokojniej i poświęcić zdjęciom potrzebną uwagę.